Jak zrobić ładną okładkę na zeszyt?

Napisany przez na sie 9, 2017 w blog

Jak zrobić ładną okładkę na zeszyt?

Witajcie, Kochani! <3

Wrzesień nadchodzi wielkimi krokami, a co za tym idzie, powrót do szkoły, książkowe szaleństwo, a także zakup zeszytów. Większość ludzi kupuje zeszyty z gotowymi nadrukami, ale zawsze wśród nas znajdzie się grupa indywidualistów, szaleńców, którzy wolą zrobić własne okładki na zeszyty. Zdarza się również, że gdzieś w szufladzie gdzieś na dnie zapodział się zeszyt, nikomu już niepotrzebny i całkowicie zapomniany, chociaż nadal nadaje się do użycia. Dlaczego? Bo jesteśmy już starsi o 5 lat i wyrośliśmy z bajek dla dzieci, albo zeszyt po prostu wyszedł z mody lub okładka wyblakła, jest trochę podniszczona. Może dostaliśmy właśnie niezbyt dopasowany do nas prezent? A może po prostu nie lubimy wtapiać się w tłum i wolimy mieć okładkę własnego projektu? Z doświadczenia wiem, że lepiej się uczy z zeszytu, który w 100% mi się podoba i jest estetyczny. W znacznym stopniu decyduje o tym właśnie okładka.

Nie ważne do jakiego przypadku należysz, na pewno zgodzisz się z faktem, że szkoda marnować drogocenny papier :) To, co może uratować Ciebie i Twój zeszyt, to okładka domowej roboty. Oto 13 zalet jej posiadania:

  1. Satysfakcja – nic nie daje takiej satysfakcji, jak korzystanie z zeszytu z okładką własnej roboty
  2. Nic Cię nie ogranicza- możesz wymyślić cokolwiek, opracować własny projekt na komputerze lub coś narysować, wydrukować, wyciąć, obkleić zeszyt…
  3. Twój umysł jest otwarty- szukasz nowych inspiracji, dowiadujesz się więcej o sobie
  4. Większa efektywność- lepiej się uczy z zeszytu, który ładnie wygląda
  5. Wzbudzasz zaciekawienie- ludzie doceniają indywidualizm, a jeśli ktoś Cię zapyta o okładkę, będzie Ci miło powiedzieć, że sam ją zrobiłeś/łaś; handmade zawsze jest na topie
  6. Sposób na nudę- nudzi Ci się? Nic prostszego, chwyć za nożyczki i klej, w każdej chwili możesz modyfikować, doklejać i przerabiać okładkę
  7. Sposób na stres- przeżywasz właśnie stresujący czas? Chwyć za marker i wyżyj się na swoim zeszycie, byle w korzystny dla niego sposób J Możesz też umieścić pocieszający cytat na swojej okładce
  8. Zaznaczasz swój indywidualizm- szczegóły się liczą, a okładka na zeszyt właśnie do nich należy 😉
  9. Jesteś sobą- na pewno nie okaże się, że 10 osób ma zeszyt, czy pamiętnik taki, jak Ty 😀
  10. Zmniejszasz ryzyko zapomnienia z domu zeszytu z zadaniem- Twój zeszyt może mieć jaskrawy kolor, poza tym o czymś, co samemu się zrobiło i ma to dla nas jakieś znaczenie, z reguły trudniej zapomnieć
  11. Rozwijasz swoją kreatywność- a to bardzo ważne, kto wie, może tak się wkręcisz, że już zawsze będziesz robić okładki domowej roboty?
  12. Przypominasz sobie ciekawe momenty- możesz umieścić na okładce kilka zdjęć lub opisać ważne dla Ciebie wydarzenia drobnymi literkami, zawsze miło do czegoś takiego wrócić, poza tym literki na okładkach, szczególnie ładnie wykaligrafowane, wyglądają cudnie <3 (no co, jestem humanistką!)
  13. Możesz użyć okładki jako terminarza lub zapisywać na niej najważniejsze daty jeśli to zeszyt do historii lub hasła, definicje – to naprawdę przydatne!

Ja zapragnęłam mieć własną okładkę, ponieważ znalazłam zeszyt, który mi się bardzo nie podobał, a pilnie go potrzebowałam. Nie chciało mi się biec do sklepu po kolejny, pomyślałam też, że ten notatnik już nigdy nie da mi świętego spokoju jeśli będę go przekładać z miejsca na miejsce… Poza tym było późno, a ja na kolejny dzień musiałam mieć następny- notatka z jednej godziny zajmuje najmniej 5 stron 😛 , więc bez sensu przepisywać w domu notatki z lekcji, na której się było! Nie miałam czasu ani chęci, miałam za to zapas starych gazet. I tak się zaczęło. Potrzebowałam jedynie nożyczek i kleju by skutecznie zamaskować ohydną okładkę :) Oto efekt końcowy:

WP_20170807_19_40_40_Pro WP_20170807_19_41_30_Pro

Mam teraz zeszyt obklejony dość niezdarnie wycinkami z gazet, ale efekt końcowy, po wyschnięciu kleju i nałożeniu przezroczystej oprawki przypadł mi do gustu. Wycinki z gazet nieraz są zabawne, kiedy indziej smutne- w zależności od nastroju. Miałam ogromny ubaw wycinając je z gazet. Czułam się jakbym znów była w przedszkolu :D, le to poprawiło mi nastrój! Zawsze z przyjemnością go otwierałam, a że kocham widok liter na papierze, nie ważne- odręcznie nakreślonych, czy drukowanych, banalny pomysł w 100% się sprawdził. Być może piszecie opowiadania lub wiersze? Wtedy warto wydrukować je, powycinać ładne fragmenty i nakleić na zeszyt. Takie proste i banalne, a tak poprawia humor i w dodatku czyni Was wyjątkowymi! Niewiele potrzeba do szczęścia :)

Też macie manię upiększania tego, co stare lub zniszczone? Czasem warto podarować przedmiotowi nowe życie!

Napiszcie, jak Wam się podoba i koniecznie podsyłajcie własne projekty na czytaczek@onet.pl

Buziaczki, Z